Dom ogrzewany elektrycznie piecami akumulacyjnymi

Nasi kolejni bohaterowie w 2006 roku postanowili wybudować dom w Czernichowie. W trakcie rozpoznania warunków dostępu do mediów dowiedzieli się, że w miejscu planowanego domu nie ma gazu sieciowego i brak jest jakichkolwiek planów wieloletnich, że gaz w tym miejscu będzie kiedykolwiek dostępny. Te uwarunkowania spowodowały, że zaczęli szukać alternatywnych wobec gazu możliwości ogrzewania domu na portalach i w czasopismach branżowych. Wypytywali znajomych, aż wreszcie ktoś podpowiedział, że zna młode małżeństwo, które ma dom ogrzewany prądem i wcale nie płaci za to dużo. Postanowili to sprawdzić. Jak się okazało, był to nowy dom o powierzchni 140 m2 wykonany w technologii szkieletowej, ocieplony wełną mineralną grubości 20 cm i podobnie ocieplonym poddaszem, ogrzewany prądem poprzez piece akumulacyjne. Koszt ogrzewania w sezonie grzewczym wynosił ok. 350 zł miesięcznie. To spowodowało, iż nasi bohaterowie także zdecydowali się na taką metodę ogrzewania.

Swój dom o metrażu 134 m2 (kuchnia, 2 łazienki, salon i 7 pokoi) wybudowali systemem gospodarczym w 2007 roku. Ściany z pustaka typu Porotherm o grubości 27 cm, wykończenie wewnątrz płytami g-k, ocieplenie z zewnątrz 10 cm zwykłego białego  styropianu, ocieplenie poddasza pianą pur 25 cm, ocieplenie podłogi na parterze 10 cm styropianu pod wylewką, 5 cm styropianu w wylewce na mieszkalnym poddaszu, okna dwuszybowe w technologii Aluplast, wentylacja grawitacyjna w systemie Schiedel.

Piec akumulacyjny zainstalowany w analizowanym domu

Do ogrzewania wykorzystują piece akumulacyjne, które dokładane były w miarę, gdy kolejne pomieszczenia były włączane do wykorzystania. To także jest w ich opinii ogromna zaleta takiego rozwiązania. Obecnie najstarsze piece mają już 13 lat (kupowane jako nowe) i nigdy nie było z nimi żadnego problemu.

Najpierw zainstalowane zostały trzy piece, jeden w kuchni i dwa w salonie, które grzały także korytarz. Potem stopniowo wykańczane kolejne pomieszczenia wyposażane były w następne piece. W łazienkach zainstalowane zostały elektryczne maty grzewcze pod płytkami. Obecnie w całym domu jest zainstalowanych 10 pieców z czego 8 pieców o mocy 2 kW każdy, a w sypialni piec o mocy 3 kW i dodatkowy w salonie ze względu na wielkość pomieszczenia o mocy 3 kW. W łazienkach zainstalowane są 2 maty elektryczne o mocy odpowiednio 375 W i 450 W. Łączna moc 10 pieców i 2 mat sumuje się do 23 kW.

Piece są bezpieczne w eksploatacji, nie parzą, wyglądają estetycznie i działają bezawaryjnie. Są bezobsługowe, możliwe do przenoszenia, można na nich ustawić stałą temperaturę bez martwienia się o komfort cieplny domowników, szczególnie dzieci i seniorów lub osób chorych.

Rodzina korzystająca z ogrzewania piecami akumulacyjnymi

Piece wyposażone zostały w sondę pogodową i sterowanie, które umożliwia optymalne, a co za tym idzie energooszczędne, ładowanie w zależności od potrzeb i warunków zewnętrznych. Sonda mierząc temperaturę na zewnątrz automatycznie daje sygnał czy i ile trzeba ładować piece, żeby utrzymać wewnątrz optymalną temperaturę, która ustalona jest na 22 stopnie Celsjusza. Dodatkowo zegar sterujący włącza ładowanie pieców i mat elektrycznych tylko na tańszej taryfie. W tym czasie w piecach włączają się grzałki elektryczne, które rozgrzewają otaczający je specjalny kamień wermikulit lub kamień magnezowy akumulujący ciepło. Piece są połączone z programatorami pokojowymi, które sterują zadaną temperaturą w każdym pokoju oddzielnie, co pozwala optymalnie i ekonomicznie zarządzać temperaturą w pomieszczeniach. W sytuacji kiedy temperatura spadnie poniżej zadanej, programatory w razie potrzeby uruchamiają wentylatory (tak działają właśnie dynamiczne piece akumulacyjne).

W praktyce przy temperaturach do minus kilku stopni na zewnątrz, w pomieszczeniach przez naturalną konwekcję ciepła z pieców utrzymywana jest temperatura ok. 22 stopni Celsjusza. Każdy piec ma indywidualne sterowanie elektroniczne przez programator oraz manualne przez pokrętło na piecu, a więc w razie potrzeby można go wyłączyć. Dopiero przy dużych mrozach, poniżej kilkunastu stopni Celsjusza, włączają się automatycznie wentylatory sterowane programatorami – można też na nich ustawić inną temperaturę na dzień i na noc.

Piece są proste w obsłudze i można powiedzieć. że prawie bezobsługowe. Jedyne co trzeba zrobić to przed każdym sezonem grzewczym je rozebrać z obudowy i dokładnie poodkurzać.

Częste pytanie, które budzi obawę, to co się dzieje jeśli nie ma prądu? W praktyce naładowane piece utrzymują energię cieplną do 3 dób od pełnego naładowania, a więc przerwa w dostawie prądu, nawet przez kilkanaście godzin nie robi dla pieców większego znaczenia, gdyż nawet bez prądu oddają stopniowo ciepło utrzymując temperaturę w pomieszczeniach. Piece ładują się w ciągu doby na niskiej taryfie G12W (na tak zwanym tanim prądzie), w dni powszednie w godzinach 13:00-15:00 i 22:00-6:00 oraz w taryfie weekendowej od piątku od 22:00 do 6:00 rano w poniedziałek.

Zestawienie danych rzeczywistych kosztów domu ogrzewanego piecami akumulacyjnymi

Za pierwsze 3 piece ze sterowaniem pogodowym, pełną automatyką z elektronicznymi programatorami z montażem nasi bohaterowie zapłacili niecałe 7 tys. zł, a sumaryczny koszt całej instalacji grzewczej dla domu o powierzchni 134 m2 wyniósł prawie 28,5 tys. zł. Dla każdego z pieców należy zapewnić doprowadzenie instalacji 3-fazowej, co w starych domach będzie wymagało prac elektromonterskich. Za to można się pozbyć nierzadko starych już grzejników, gdyż te po prostu stają się zbędne.

Cały roczny rachunek za prąd w 2020 r. przy zużyciu 13 440,30 kW zamknął się kwotą 3975,14 zł. Przy czym poza kuchenką gazową na butlę praktycznie wszystko działa na prąd, w tym w szczególności bojler elektryczny do grzania wody i suszarka do ubrań. W miesiącach poza sezonem grzewczym rachunek za prąd wyniósł średnio 160 zł/miesiąc, a w miesiącach grzewczych ok. 350 zł miesięcznie. Koszty te zostaną obniżone w związku z uruchomieniem pod koniec 2020 roku instalacji fotowoltaicznej.

Jak mówią nasi bohaterowie: „Koszty ogrzewania, co nas nadal pozytywnie zaskakuje nie są wysokie. Za to uzyskujemy komfort cieplny, bezobsługowość, możliwości programowania, brak zanieczyszczeń w postaci brudnej kotłowni, bezpieczeństwo dla użytkowników – szczególnie dzieci, możliwości ustawiania ekonomicznej temperatury urlopowej w czasie dłuższych nieobecności w domu”.

„Możemy z czystym sumieniem polecić piece akumulacyjne i maty elektryczne każdemu komu zależy na komforcie, stałej sterowalnej temperaturze, braku zanieczyszczeń z instalacji (w szczególności przy własnej instalacji fotowoltaicznej), rodzicom małych dzieci, sami mamy ich czwórkę.” – dodają nasi bohaterowie. „Piece są bezpieczne w eksploatacji, nie parzą, wyglądają estetycznie i działają bezawaryjnie, mogą stanowić także rozsądne rozwiązanie dla osób starszych, gdyż są bezobsługowe, możliwe do przenoszenia, łatwego montażu i demontażu, można na nich ustawić stałą temperaturę bez martwienia się o komfort cieplny domowników, szczególnie dzieci i seniorów lub osób chorych, dla których eksploatacja kotła na paliwo stałe jest dużym wyzwaniem.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *